piątek, 4 października 2013

Nowy blog i nowy rozdział?

Witajcie! 

At first.. 

Chciałam was przeprosić, że rozdział się jeszcze nie pojawił od końca wakacji, ale jakoś gdy zabieram się za pisanie to przypomina mi się o milionie rzeczy do szkoły jakie powinnam zrobić i gdy już komputer wyłączony a ja kładę się spać przypomina mi się, że miałam napisać dokończyć rozdział (początek już jest, więc nie jest tak źle)..

Ostatnio zdanie pewnej osoby TAK BARDZO mnie podbudowało, że aż wcale.. Pozwolę sobie zacytować owe zdanie: 'Tak! Masz komentować bo u mnie są ludzie którzy czytają to a u Ciebie nie ma kto' 

Kochane, prawda? Czyli w takim razie teraz mówię to dla siebie? Cóż, i tak mam skłonności do gadania do siebie, więc i teraz to nie kłopot.. Także po tym tak jakoś całe powietrze uleciało, miałam ochotę usunąć wszystkie blogi (nadal zalążek tej decyzji gdzieś we mnie jest), ale stwierdziłam, że nie poddam się, mimo iż różnica pomiędzy oglądalnością na naszych blogach jest kolosalna (nadal boli, dziękuję za uwagę) to piszę w końcu też dla siebie, by kiedyś to przeczytać i powiedzieć 'Ja naprawdę stworzyłam bloga z opowiadaniem? Wow, udało się!' Tak, zrobiłam to! I nie dam samej sobie satysfakcji powiedzenia 'A nie mówiłam, poddałaś się na starcie przez jakieś czcze teksty na których nie powinno Ci zależeć, kretynko'

At second..

Nowy blog? Ale jak to? Co ze starym? Wut? 
Tak, dokładnie tak! Mam zamiar otworzyć (bo już jest założony i w 99% zrobiony, tylko czeka na pierwszy post i opublikowanie) nowego bloga. Nowe opowiadanie. Kompletnie inna tematyka. Ale o tym dowiecie się jak postanowię ukazać mój 'mały projekt'. Co ze starym? Cóż, wyślę go na komputer, potem MOŻE usunę z bloggera, zapiszę na pen-drive'ie a potem czas pokaże co się z nim stanie. Zawsze jest inna alternatywa, że będę prowadzić dwa w jednym czasie, ale na tym tutaj rozdziały będą się pojawiały jeszcze rzadziej niż wcześniej.. Możliwe, że tak zrobię, bo jednak ciężko się rozstać z pierwszym blogiem. Dla własnego spokoju będę krok po kroku kończyć historię (chociaż na dobrą sprawę to ona się nawet jeszcze nie zaczęła..) 

Czemu taka decyzja? Siedziałam ostatnio i doszłam do wniosku, że coraz ciężej idzie mi pisanie tego opowiadania. Historia wydaje mi się nudna, typowa (jak na razie) i jakoś nie mogę się przez to przebić, ale spróbuję jednak coraz bardziej korci mnie zaczęcie nowego opowiadania a, że Mia (postanowiłam się nie podpisywać imieniem głównej bohaterki, tak dla własnego widzimisię) zwierzątkiem jest bardzo ciekawskim nowych doświadczeń powiedziałam sobie 'WHY NOT?!' 


WARNING! 
To jest tylko pomysł, który jak kilkanaście innych może nie dojść do skutku.. 

At third..

Jak macie jakieś pytania, to możecie mi je zadać tutaj w komentarzach, bądź na asku, który jest podany na samej górze :) 


See you soon! :)

/Mia.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz